wtorek, 14 kwietnia 2015

Warsztaty frisbee!

Na skromny początek - w sobotę przyjechały do nas Asia i Tosia & Agata i Perła. Relację z soboty macie na Tosiowym blogu [KLIK]. Abs całkiem fajnie się bawiła, jednak miała 3 razy problemy z agresją...

 
  Przejdźmy dalej! W niedzielę 12 kwietnia zawitałyśmy w Poznaniu! ♥ Wybrałyśmy się na warsztaty frisbee z Paulą & Agnieszką :). Oczywiście spotkałyśmy się też z Alicją&Gabi - baaardzo długo wyczekiwane spotkanie, Pauliną&Setusem, Weroniką&Zee&Holy! Było naprawdę super.
fot.HoTus

 Na początku była przerwa około 15 minutowa i zostałyśmy zawołane na małą zbiórkę. Paula musiałam dopisać mnie do listy, bo jako jedyna doszłam z poprzedniej ekipy. Później zaczęłyśmy wybierać kolejność ''startowania''. Wybrałam mnie i Abi na końcu, bo się stresowałam i myślałam, że ta lista tak po prostu....;p po chwili szliśmy wszyscy spakować psiaki do kennelów, transporterów i tak dalej. Zajęłyśmy miejsce obok Alicji i Gabi, gdzie z kolei one miały miejsce obok Holy, Setusa i Zee :). Poszłyśmy na bok placu. Każdy wziął swój dysk, lub szkoleniowy. Mi pożyczyła Alicja sonica ;). Z Agnieszką ćwiczylismy floaterki z różnych pozycji, rzucaliśmy do siebie....spojrzałam na klatkę Abi...a ona zamiast piszczeć grzecznie leżała na miejscu i bacznie mnie obserwowała, zdziwiłam się, gdyż to był jej pierwszy tak długi czas w transporterku. Floaterki nie udawały mi się zbytnio niestety. gdy skończyliśmy grupową zabawę, mieliśmy dobrać się w pary. Ja byłam z Alicją :) Znowu doskonaliliśmy floaterki.:) gdyby raz nie ja, miałybyśmy raz pierwsze miejsce....;p
fot. Bishi-Bishi
PO zakończeniu poszłam po Abi, otworzyłam transporter i wskoczyła mi na kolana, wzięłam i zapięłam smycz. Poszłyśmy na ławkę razem z ekipą. Jako pierwszy ćwiczył piękny aussik, który nie raz przebiegał obok Abi, chciała/chciał się z nią obwąchać, lecz Abi strasznie zaczęła szczekać, nie mogłam jej uspokoić. Po szczekaniu Abs poszła za mnie, gdzie miała zrobione za darmo, przecudowne zdjęcie. Po jakiejś chwili i następnym ataku poszłam po kaganiec, tak sobie siedziałyśmy. Wróóóóóć! Jeszcze przed zdjęciami i aussikiem Zee próbowała zakolegować się z Abi, lecz Absik stała już uważnie, w razie mocniejszego ruchu Zee, Abi mogła by ją zaatakować,.... Po jakimś tam czasie i długim rozmawianiu, przeszkadzaniu Alicji w słuchaniu rad dla innych uczestników od trenerek (dopiero później zrozumiałam, że za dużo gadam i nic nie słychać) sama zaczęłam słuchać.
  Jakiś czas później szedł jakiś pan, Abi oczywiście szczek, szczek, szczek. Przejdę daaalej. Zapytałam Alicji, czy mogłabym spróbować rzucić Abi frisbee Alicji. Pożyczyła mi sonica (cuudownego sonica, chcęęęęęę!) i fastbacka. Nie obyło się bezcudownego złapania :D. Krzyknęłam do Alicji jak głupia ''złapała!'' i większość uczestników patrzyła na mnie.:P Odłożyłam dyski i poszłam się usiąść. Coś tam się działo, dużo znowu rozmawiałam potem znowu przestałam i takie tam. Alicja poszłą odnieść Gabi do transportera, chwilę później zrobiłam to także ja. Po jakimś czasie przyszli rodzice. Abi bardzo mocno się z nimi przywitała :D.

GaAbi we własnej osobie! :)
No i przyszła kolej na Alicję i Gabi. Dodam ich zdjęcia i opowiem coś co robili, bo może Alicja zechce udostępnić to na stronie.:) A więc tak: Ala dała mi swój aparat i zaczęłam je nagrywać. Cwiczyły głównie overki, rzuty i motywację jeśli dobrze kojarzę. Szło im świetnie, chociaż świetnie to mało powiedziane :).

TURBOSZCZUREK - Gabi
Gabi była super skupiona, pięknie pracowała, skupiała się na Alicji. Ale za dużo nie powiem, ponieważ to nie ja pracowałam z Gabi i nie wiem, jak to do końca było :)

\





















Przyszła kolej na nas. Pierwszą pracę mieliśmy z Agnieszką Gubą. Ćwiczyłyśmy skupienie. Okazało się, że mamy tak strasznie przedużo błędów w naszej pracy, że masakra! Dowiedziałam się wielu, wielu, wielu cennych rad na temat skupienia. Fotki:



Pracowałyśmy na naszym szarpako-robaczku. Ewentualnie rzuciłam jej w nagrodę parę rollerów. Jednym słowem nasza praca ciekawie nie wyglądała :D. Raz podczas pracy niestety uciekła do psa...

W między czasie, kiedy inni pracowali oddałam Abi w rece rodziców, pożyczyłam Alicji aparat, ona strzelała fotki Turboszczurkowi, a ja rzucałam piłki.:D






ja Turboszczurek i vaulciki :D


ja i Gabi: którą piłke chcesz? hmm?
Drugi trening odbył się pod okiem Pauli Gumińskiej. Sucz już o wiele lepiej pracowała, ja też, bo już więcej umiałam. Paula nauczyła mnie też jak odczytywać sygnały Abisiowe. Uważałam, że Paula ma niesamowite zdolności, bo na początku nie wiedziałam, jak ona to robi, teraz na szczęście już umiem. Dużo miałam wytłumaczone.
 Po nas weszły znowu Alicja i Gabi. Tym razem ćwiczyły głównie backhandy. Świetnie im szło. Lecz niestety musiałam już jechać i do końca nie wytrwałam. To w sumie tyle...a no! podsumowanie...:p
 Jeżeli chcesz wybrać się na takie warsztaty to.... radzę się nie zastanawiać, tylko od razu zapisywać! świetna atmosfera, wszystko tłumaczone doskonale....nikt z nikogo się nie śmieje, że ty nic nie umiesz i tak dalej :D
No....to do napisania! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz