wtorek, 12 maja 2015

Plany, zmiany, nowości?

  A więc u nas zbliża się okres takich planów, zmian, nowości...dzisiaj chcę to podsumować! :)







1. Socjalka - zachowanie w stosunku do szczeniaków.
   Super wiadomość, gdy podeszła do mnie koleżanka z klasy, (mieszkamy blisko siebie, bardzo uwielbia Abi) powiedziała, że dostanie psa, zapytała, czy mogę dać jej parenaście rad, pomóc w liście wstępnych zakupów, rady co do wychowania.
 Tak więc w końcu doczekałam się osoby, która kocha psy jak ja, interesuje się nimi i mieszka blisko mnie! Absik nie lubi nachalnych psów i szczeniaków, tak więc socjalka się przyda...


2.Sztuczki, sztuczki coraz więcej sztuczek!
 Nie ćwiczyłyśmy frisbee, nie ćwicczyłyśmy agility, a zajęłyśmy się...sztuczkami! (OBIdjensami też, ale o tym zaraz). A więc w kwietniu, po warsztatach frisbee w Poznaniu, spotkaniu się z Alicją i Gabi, wzięłyśmy się ostro za vaulty i hopsanie na stopy. Wcześniej nie mogłam nauczyć pieseła tych ''sztuczek'' a tymczasem wszystko poszło super! :) Od tego czasu zamiast popylać po torze i frisbować, zajęłyśmy się sztuczkami. Wzięłam się w garść też za cofanie, mogłam poświęcać czasu a czasu na nauczenie tej sztuczki a tu co? Pieseł naumiany szybciej, niż mi się wydawało. W pierwszej sesji umiała już na gest i komendę :).
  Także zaskoczona jestem co do względu odróżniania komendy słownej, lub gestowej, teraz, gdy uszykuję nogę do hopsika na udo, powiem ''hop'' to wskoczy i się zatrzyma, a nie zrobi vaulta. A gdy powiem ''wolcik'' robi vaulta, a nie balansuje na moim udzie...:D
 Nasze nowe sztuczki to: cofaj, wchodzenie/cofanie się na przedmioty, vault od brzucha, dogcatch.


3. Nie taki pieseł zły, jak myśleli
 Ostatnio na spacerach ze spokojem omijami ludzi, bez niepotrzebnego szczekania i strachu, może na ulicy stać grupka facetów, a Mistrz przejdzie obok nich nie zwracając na nich uwagi. <3 Wszyscy sąsiedzi i znajomi szykują się na obszczekanie,a tu nic.


4. Zachowanie w stosunku do psów.
Urodziny 6 letniej kuzynki - goście - psy - dzieci...no właśnie psy! Jak to z Abczem było?
labradorka spokojna, chora, miła, uwielbiająca ludzi i inne psy, Abi się jej bała troszkę, ale później nie było problemu, mam parę zdjęc, ale to na telefonie...:p no i Reksio ok. 12 letni kundelek, troszkę 1% nachalny, na początku Absik bała się zaczepek, ale później udało jej się zachęcić staruszka do zabawy! :D





Do napisaniaa!


6 komentarzy:

  1. O nie, zakupy to moja Pięta Achillesowa - nie umiem ich opanować, a jak patrzę na takie listy to jest jeszcze gorzej :D My też mieliśmy w planach dużo comfy, ale po zakupie jabłuszka się rozczarowałam i plany zmalały. Zdjęcia wspaniałe, fajnie, że będziecie mieli socjalizację :D Nam by się przydała z psem +50 cm w kłębie :) Będziemy do Was zaglądać :)
    http://maniolowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy! również już zaglądam do Was. :) a dlaczego rozczarowałaś się? :)

      Usuń
  2. o jej dużo rzeczy chcesz zakupić haha :D Ja też mam bzika na punkcie kupowania psich akcesoriów :) życzę dużo motywacji !

    Zapraszam również na bazarek,z którego zyski są przeznaczone na zwierzęta w schronisku :)
    https://www.facebook.com/events/1061212627240026/

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas z ludźmi i ich stosunkiem do Zuzi jest bardzo różnie, ale zazwyczaj kończy się na wyciągnięciu reki w celu pomiziania "bo piesek taki milutki w różowych szelkach i w ogóle", a tu się okazuje, że piesek też potrafi pokazać zęby i poszczekać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hhaha, tak, kiedyś tak mieliśmy, całe szczęście mieszkamy w sumie na takiej większej wsi, dużo ludzi wie, że jej dotykać nie można :D

      Usuń